Ten wyjazd był dokładnie tym, czego trzeba na początku sezonu – słońce, dobra ekipa, świetne trasy i zero stresu. Calpe od lat jest kolarskim hotspotem, ale nie bez powodu. Pogoda w marcu lepsza niż u nas w czerwcu, asfalt jak stół, podjazdy pod nogę i kilka kultowych miejsc na kawę. Co więcej trzeba?

Dzień zaczynał się tak, jak powinien

Pierwszego dnia zaprosiliśmy wszystkich na wspólne, powitalne śniadanie na tarasie willi, słońce, naleśniki, owsianka, kawa i plan na trasę. Codziennie też, dla chętnych, prowadzony były poranny stretching.Powitalne śniadanie, menu przgotowała Magda, pilotka i dietetyczka 
Poranny stretching

Propozycje ciekawych tras, które po prostu jedzie się z przyjemnością

W Calpe nie musisz kombinować, propozycje ciekawych tras są pod nosem. Bierzesz klasyki i dzień sam się układa. Coll de Rates – obowiązkowy. W miarę łagodny, równo się kręci, idealny na pierwszy dzień.

Podjazd La Fustera w drodze na Coll de Rates Coll de Rates, ostatni kilometr do szczytu

Bernia – bardziej techniczna, surowa, z super widokiem na górze. Tam mieliśmy pierwszy piknik – banan, batonik, chwilę posiedzieć i polecieć dalej.
Piknik niespodzianka i postój na szczycie Berni

Vall d’Ebo – inaczej "biały murek". Mało ludzi, piękna droga, można jechać i nie gadać przez godzinę. Podczas jazdy można podziwiać wspaniałe widoki. Na takich podjazdach często można spotkać zawodowców. My spotkaliśmy team Polti Kometa.
Team Polti Kometa na Val'dEbo

Port de Tudons – długi i dość równy. Jak ktoś miał dzień na mocniejsze waty, to tu.
Castell de Castells – ostatni z klasyków. Trochę bardziej dziki klimat, mało cywilizacji. Na szczycie znowu pauza i piknik, trochę cienia i znów w dół.
Magda, pilotka na szczycie Sa Creueta Kilometry wchodziły gładko, ale czuć było, że się je zrobiło. Z tych tras nie wracasz „tylko zmęczony” – wracasz zadowolony.

Zwiedzanie Calpe i sąsiednich miejscowości

Calpe to prawdziwa perła Costa Blanca, idealna nie tylko dla rowerzystów, ale i dla miłośników zwiedzania. Położone zaledwie godzinę drogi od międzynarodowego lotniska El Altet w Alicante, oferuje łatwy dostęp do wielu atrakcji.

Nasza willa położona była w dzielnicy willowej - między Calpe a malowniczą Morairą. Krótki spacer i jesteś nad wodą. Poza tym w okolicach Calpe warto odwiedzić również inne interesujące miejscowości oraz atrakcje. Denia, wspomniana Moraira. Samo Alicante zachwyca starówką i majestatyczną katedrą. Każde z tych miejsc oferuje unikalne atrakcje i niezapomniane przeżycia.
Dzielnica willowa pomiędzy Calpe, a Morairą 

Kawiarnie, które warto zaliczyć

Nie samym jeżdżeniem człowiek żyje. Zatrzymywaliśmy się w dwóch miejscach, które zna każdy, kto był w Calpe: 53.eleven i Musette. Kawa super, klimat jeszcze lepszy. Dużo ekip, lokalnych i zawodowych, trochę sprzętowego oglądactwa, ale na luzie. Przerwa na espresso, szybki scroll Stravy, uzupełnienie bidonów i dalej.
Poweł popijający cortado w Cafe Musette


Cappuccino w 53.eleven w dniu wyjazdu na Bernie


Rincon de Mari na podjeździe pod Coll de Rates od południowej strony

Wieczory na luzie

Po jeździe – wspólne jedzenie, spacer nad morze, warsztaty, dużo śmiechu, analiza dnia i planowanie kolejnego. Zero kalkulatora kalorii, za to dużo makaronu, oliwek, wina i dobrych rozmów. Klimat bardziej „rowerowe wakacje z ekipą” niż „obóz treningowy pod korek” – ale jednocześnie czuć było, że każdy wyciąga z tych dni ile się da. Wieczory te oferowały niezapomniane przeżycia dzielone z innymi pasjonatami kolarstwa, co dawało wyjątkową atmosferę.

Pogoda w Calpe

Calpe, położone na Costa Blanca, cieszy się klimatem śródziemnomorskim, co oznacza, że lato jest tu gorące, a zima łagodna. Latem temperatury mogą sięgać nawet 40 stopni, co sprawia, że najlepszymi miesiącami na rowerowe wyprawy są te od maja do września. Warto jednak pamiętać, że zimą temperatury rzadko spadają poniżej 12 stopni, co również sprzyja aktywności na świeżym powietrzu. Nasz termin z końcem stycznia jak zawsze był strzałem w dziesiątkę.

Specyficznym elementem klimatu Calpe jest wiatr Levante, który może być wyzwaniem na trasie. Ten charakterystyczny dla regionu Costa Blanca wiatr potrafi być dość silny, dlatego podczas wieczornej odprawy codziennie omawialiśmy trasę na kolejny dzień oraz spodziewane warunki pogodowe. Dzięki temu można uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek i cieszyć się w pełni urokami tego pięknego regionu.

Widzimy się za rok!

Nie trzeba dużo kombinować – Calpe robi robotę. Świetna baza, dobre trasy, pogoda z kategorii premium. Idealne miejsce, żeby złapać formę, sprawdzić nogę i przypomnieć sobie, za co lubimy ten sport. Do tego wszystko pod ręką: dobre jedzenie, dobre towarzystwo, szybki dostęp do klasycznych tras. Jako organizatorzy zapewniamy również transport samochodem - transfery lotniskowe, co ułatwia całą logistykę wyjazdu.

Jeśli szukasz miejsca na solidne kręcenie bez stresu, ale z konkretnym kilometrażem i przewyższeniem – to Calpe się broni. Zdecydowanie warto.

Kolarstwo szosowe – poradnik dla początkujących

Kolarstwo szosowe – poradnik dla początkujących

Kolarstwo szosowe nie zaczęło się od drogich rowerów z karbonu i wyścigów dla zawodowców. Zaczęło się od zwykłej pasji – od pragnienia przygody, od potrzeby wolności na dwóch kółkach. W tym przewodniku dzielimy się esencją tego sportu – od pierwszych kroków początkującego do rytmu pedałowania na najdłuższych trasach. Poznasz nie tylko sprzęt, który warto mieć, ale też poczujesz ducha społeczności, która od dekad tworzy tę niesamowitą dyscyplinę, uprawiając ją zarówno amatorsko, jak i zawodowo.

Czytaj więcej

Wyjazd Calpe: idealny start sezonu

Wyjazd Calpe: idealny start sezonu

Ten wyjazd był dokładnie tym, czego trzeba na początku sezonu – słońce, dobra ekipa, świetne trasy i zero stresu. Calpe od lat jest kolarskim hotspotem, ale nie bez powodu. Pogoda w marcu lepsza niż u nas w czerwcu, asfalt jak...

Czytaj więcej

Girona - wyjazd kolarski: mokro, zimno, idealnie

Girona - wyjazd kolarski: mokro, zimno, idealnie

Wyjazd do Girony miał wyglądać inaczej. Liczyliśmy na słońce, krótkie rękawki i przyjemną jazdę w wiosennych warunkach. Zamiast tego dostaliśmy wiatr, deszcz i temperatury, które bardziej przypominały marzec w Polsce niż Hiszpanię. Ale koniec końców – wyjazd był udany! Jeździliśmy...

Czytaj więcej