Dwanaście osób i trzy dni po Podkarpaciu. Zaczęliśmy w Łańcucie w samo południe - część ekipy z Warszawy, część z Krakowa, reszta skądinąd.
Dzień 1: Przyjazd, podkarpackie ścianki i kawa w EloVelo
Przyjazd na miejsce około południa - powitania, uściski i szybkie przygotowanie się do jazdy. Rowery parkują w garażu, w którym raz do roku parkuje limuzyna prezydenta RP. Trasa miała być polskim hołdem dla ardeńskich klasyków - podjazdy o zmiennym nachyleniu, zjazdy w stylu Côte de la Redoute.




Na trasie Rzeszów i kawa w EloVelo - kawiarni, która otworzyła się od niedawna, a już zdążyła stać się naszym obowiązkowym punktem.




Dzień 2: Doliną Sanu
Część ekipy pojechała pociągiem z Magdą, reszta Boneshakersbusem z Szymonem. Spotkaliśmy się na dworcu co do minuty. Zaczęło padać, więc schowaliśmy się w dworcowej restauracji - ktoś powiedział, że to jakby inna epoka. Dworzec w Przemyślu ma ku temu powody - budynek z lat 1859-1860, dwukrotnie nagradzany w konkursie Dworzec Roku.



Po czterdziestu minutach wyszliśmy suchą nogą - prawie - na trasę: 113 kilometrów wzdłuż Sanu, z podjazdami porównywalnymi do belgijskich Côte de Wanne i Côte de Stockeu, muskającymi przedsionek Bieszczad. 
Na 57 kilometrze - piknik, kanapki słone (nie te słodkie z kieszonki koszulki) i kawa. Boneshakersbus jechał z nami cały dzień - bidony, kurtki, muzyka z głośnika.





Dzień 3: Rezerwat Wydrze
Dzisiaj lekką nogą, na północ od Łańcuta. Po drodze przystanek w Julin Slow Life - kawa, ciastko, rozmowy. W Rezerwacie Wydrze rosną trzy dwustuletnie buki i modrzewie polskie sięgające 40 metrów. Było wietrznie, ale pasowało to do nastroju pożegnania.







O czternastej spotkaliśmy się w recepcji Hotelu Sokół Wellness & Spa - uściski, kilka słów podziękowania.
Magda, nasza współzałożycielka i pilotka tych trzech dni, urodziła się w Stalowej Woli - kawałek stąd. Tym razem to ona znała teren lepiej niż roadbook. Kolejna edycja "Polskich Ardenów" już za rok!
"Polskie Ardeny ’26 Świetnie zorganizowany wyjazd! Trasy z dobrym flow, super atmosfera i wszystko dopięte na ostatni guzik. Organizatorzy z pasją i świetnym podejściem do uczestników. " - Kamil
"To był mój pierwszy wyjazd z Boneshakers, kierunek Polskie Ardeny '26, i jestem bardzo zadowolony. Świetna organizacja i wsparcie ekipy na każdym etapie.(...) Szczerze polecam!" - Jerzy




































